Dekalog bezpiecznego zachowania się podczas zabaw zimowych.

  • Nigdy nie zjeżdżamy na sankach w pobliżu dróg –także tych rzadko uczęszczanych.
    Zwracamy uwagę, czy zachowana jest bezpieczna odległość do najbliższej ulicy. Skąd
    możemy mieć pewność, że wyhamujemy na czas, widząc zbliżający się samochód
  • Rzucając się śnieżkami, nie łączymy miękkiego śniegu z kawałkami lodu czy
    kamyczków. Staramy się nie celować w twarz drugiej osobie, żeby nie uszkodzić
    komuś oka. Nigdy nie rzucamy śnieżkami w nadjeżdżające samochody zaskoczony
    kierowca może stracić równowagę i spowodować wypadek.
  • Na łyżwach jeździ się tylko w wyznaczonych miejscach. Stawy, jeziora czy rzeki,
    nawet, jeśli pokryte są (z pozoru!) grubą warstwą lodu, nie są bezpiecznym miejscem
    do zabawy. Lód w każdej chwili może się załamać!
  • Place budowy to nie miejsce na zabawę. Pokryte śniegiem kopce kuszą i zachęcają
    do gonitwy, jednak nigdy nie możemy być pewni, czy warstwa białego puchu nie
    kryje szczelin lub głębokiego, źle zabezpieczonego, dołu.
  • Zjeżdżając na nartach czy sankach, pamiętamy o obowiązujących na stokach
    przepisach i zasadach bezpieczeństwa.
  • Nie doczepiamy sanek do samochodu. Źle zabezpieczony kulig może stwarzać duże
    zagrożenie dla naszego bezpieczeństwa.
  • Nie gramy w „hokeja na lodzie” na ulicy. Zajęci zabawą, możemy nie dostrzec w porę nadjeżdżającego z nadmierną prędkością samochodu.
    Pamiętamy, że w zimowe dni kierowcy mają ograniczoną widoczność,a
    samochody potrzebują dłuższego czasu hamowania. Nie przebiegamy przez ulicę.
    Nie przechodzimy w miejscach niedozwolonych. Pamiętamy też, by doczepić do rękawa
    lub plecaka elementy odblaskowy.
  • Widząc zwisające z dachów sople, nie strącamy ich patykami lub kamieniami.
    Informujemy o nich osobę dorosłą. Uważamy na źle zabezpieczone konstrukcje ze śniegu. Dach igloo,w momencie odwilży, grozi zawaleniem i przysypaniem nas. O nieszczęście nietrudno.