11 II 2017 r. – żegnamy Bardo.

Żegnamy Bardo, zachowując w pamięci spędzone razem chwile.

Zapamiętamy: galerię Gejsona, szopkę panoramiczną, most kamienny, Góry Bardzkie jako najdziksze pasmo gór w Sudetach, Kaplice Różańcowe, Bazylikę Mniejszą Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, legendy: ,, O cudach Matki Bożej Bardzkiej”, ,, Królu w zakonnym przebraniu”, ,, O nyskim potworze”.

Może wrócimy tu jeszcze kiedyś…..

,, Jak wiatr z diabłem po Bardzie hulali „

W kościele bardzkim na filarze w nawie głównej jest umieszczona figura świętego Michała Archanioła, stojącego na pokonanym szatanie. Z figurą tą związano przyczynę silnych wiatrów, jakie w porze jesiennej i zimowej często dają się we znaki mieszkańcom miasteczka. Oto co na ten temat mówi legenda:

,, Dawno, dawno temu, w okolice Barda wybrali się na wycieczkę szatan i jego kolega wiatr. Chodzili po górach, podziwiali piękną okolicę, zwłaszcza przełom Nysy Kłodzkiej, który w okolicach Barda jest najpiękniejszy. Droga ich wiodła koło kościoła, w kościele zaś odbywało się nabożeństwo. Pięknie grały organy, pielgrzymi śpiewali. Szatan chciał zobaczyć, jak takie nabożeństwo wygląda. Nie z pobożności ale z ciekawości wszedł do kościoła. Wszedł głównymi drzwiami i stanął po chórem. W kościele zaś nad porządkiem czuwał święty Michał, o czym szatan wiedział. Gdy święty zobaczył szatana, rzucił się na niego. Rozgorzała straszna walka w której szatan został pokonany. Święty Michał po odniesionym zwycięstwie już nie wypuszcza swego jeńca, ale trzyma go do dziś. Wiatr daremnie czeka kiedy kolega – szatan – wyjdzie z kościoła. Czekając wieje i dokucza mieszkańcom Barda. Dopiero gdy święty uwolni szatana, w Bardzie przestanie wiać.”